Zakończenie pracy

Jednym z zasadniczych problemów współczesnego prawa podatkowego jest jego rosnąca złożoność. Dotyczy to zarówno treści regulacji prawnych, jak i formy, w jakiej regulacja ta jest prezentowana. Znane są negatywne skutki tego stanu rzeczy: niepewność sytuacji podatkowoprawnej oraz rosnące koszty obsługi podatków, ponoszone zarówno przez organy podatkowe, jak i przez podatników. Rozbudowa unormowań prawa podatkowego jest w dużej mierze wytłumaczalna złożonością materii, do której odnoszą się te unormowania. Dynamika stosunków i zjawisk ekonomicznych, tak charakterystyczna dla współczesnej gospodarki światowej, znajduje swój wyraz w budowie nowych albo modyfikacji dotychczas używanych form obrotu gospodarczego. Relacja między tymi formami a systemem podatkowym rzadko układa się neutralnie. Zazwyczaj bywa tak, że nowa forma obrotu gospodarczego bądź to umożliwia unikanie opodatkowania, bądź – odwrotnie – system podatkowy utrudnia bądź uniemożliwia pełne wykorzystanie tkwiących w niej możliwości gospodarczych. Taki stan rzeczy zmusza ustawodawcę do dostosowywania rozwiązań prawa podatkowego do charakterystyki ekonomicznej nowych form obrotu gospodarczego. Trudno bowiem byłoby zaaprobować zarówno taką sytuację, w której nowe formy prawne byłyby drogą unikania opodatkowania, jak i taką, w której stosowanie nowych form byłoby ograniczane przez fakt niedostosowania do nich przepisów prawa podatkowego. Konsekwencją takiej sytuacji są częste nowelizacje ustaw podatkowych. Dokonywane są one zazwyczaj w niesprzyjających warunkach, pod przemożną presją czasu i pod naciskiem parlamentarnych grup interesów. Zmiany te prowadzą nie tylko do powstawania luk i niespójności natury merytorycznej, ale także do destrukcji warstwy tekstowo-normatywnej prawa podatkowego. Niespójna staje się terminologia przepisów prawnych, trudne są do odszyfrowania relacje między regułą a wyjątkiem, niejasny zakres podmiotowy i przedmiotowy poszczególnych instytucji prawa podatkowego. Zaciera się początkowa systematyka aktu normatywnego, a do jego sformułowań zakradają się terminy pochodzące z żargonu finansowo-księgowego. Powoduje to, że przepisy podatkowe stają się coraz mniej zrozumiałe nie tylko dla podatników, ale także dla specjalistów z dziedziny prawa podatkowego. Stan taki trudno zaaprobować z wielu względów; nie najbardziej poślednim byłby wzgląd na to, że skoro współcześnie przeważa metoda poboru podatków w drodze samoobliczania przez podatnika albo obliczania i pobierania przez płatnika podatku, to zapewnienie określonego, minimalnego standardu komunikatywności przepisów podatkowych jest obowiązkiem państwa. Ujmując bowiem rzecz racjonalnie – od obywateli wymagać można stosowania się do obowiązujących przepisów tylko w takim wypadku, gdy ich treść jest względnie zrozumiała. Propozycje uproszczenia systemu podatkowego, formułowane przez polityków brzmią zawsze atrakcyjne dla obywateli, gdyż stan znacznego skomplikowania wspomnianego systemu odczuwany przez podatników jako istotna uciążliwość. Dotyczy to zwłaszcza podatków dochodowych, i – w nieco mniejszym stopniu – podatku od towarów i usług.

Złożoność koncepcji opodatkowania wymusza niejako złożoność konstrukcji prawnych. Prostota zasad opodatkowania nie zawsze jednak gwarantuje, że proste będzie także prawo zasady te wyrażające. Uproszczenie zasad opodatkowania dochodu, teoretycznie możliwe, w praktyce jest jednak mało realne. Złożona jest bowiem sama koncepcja dochodu, będącego przecież funkcją dwóch zjawisk gospodarczych – przychodów oraz kosztów uzyskania przychodów. Istnieje szereg koncepcji teoretycznych dochodu; ponadto trzeba pamiętać, że konkurencyjną ideą wobec przyjęcia dochodu jako podstawy opodatkowania jest opodatkowanie zysku bilansowego. Dokonanie precyzyjnych ustaleń w tym zakresie i wybór rozwiązań optymalnych z punktu widzenia aktualnych potrzeb i możliwości wymaga znacznych nakładów pracy i czasu, a także – miejsca w ustawach podatkowych. Te właśnie okoliczności, a nie liczba przedziałów skali podatkowej oraz możliwych do zastosowanie ulg czy zwolnień podatkowych decydują o złożoności zasad opodatkowania dochodu i – odpowiednio – przepisów podatkowych. Jedynym realnym kierunkiem działań upraszczających podatek dochodowy jest sięganie do uproszczeń w zakresie ustalania przychodów, kosztów uzyskania przychodów (np. poprzez posługiwanie się normatywami relacji kosztów do przychodów), a nawet dochodów. W tym ostatnim przypadku możliwe jest posługiwanie się metodami szacowania dochodów (np. poprzez stosowanie norm szacunkowych dochodu) bądź też nawet zastępowanie opodatkowania dochodu – opodatkowaniem przychodów. Cena uproszczeń zasad opodatkowania dochodu jest jednak wysoka, gdyż prowadzi nieuchronnie do nasycania opodatkowania elementem przypadkowości kształtowania się obciążeń podatkowych. Uproszczenie konstrukcji prawnej podatku dochodowego jest możliwe tylko w takich granicach, w jakich pozwala na to finezja przyjętych zasad opodatkowania. Prawo podatkowe – niezależnie od stopnia złożoności zasad opodatkowania – może być upraszczane w innym sensie: przez porządkowanie zespołu aktów normatywnych regulujących opodatkowanie, struktury wewnętrznej poszczególnych ustaw i aktów wykonawczych, stosowanie zrozumiałych sformułowań oraz dostatecznie ostrych terminów języka prawnego. Upraszczanie prawa podatkowego traktować należy jako zadanie dla prawodawcy podatkowego.

Przedstawione w mniejszej pracy zagadnienia nie wyczerpują w zupełności tematu związanego z prawnymi formami opodatkowania spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Z uwagi na obszerność tego zagadnienia przedstawione zostały sprawy najbardziej istotne.